MODYFIKACJE CIAŁA

Sztuka zdobienia

Człowiek od zarania dziejów miał potrzebę wyróżniania się. Dzięki temu mógł demonstrować swoją odrębność i oryginalność jako jednostka. Będąc częścią grupy, starał się jak najbardziej uzewnętrznić swoją osobowość, charakter czy pozycję w grupie. Robił to na wiele sposobów. Jedną z najstarszych praktyk, które przetrwały po dziś dzień jest modyfikowanie ciała.
Zanim na dobre zagłębimy się w temat, warto dowiedzieć się czym są modyfikacje? Zdaniem Piotra Conora Adamskiego, właściciela warszawskiego studia CrM Bodymodyfications – może być to w zasadzie wszystko co wpływa na zmianę naszego wyglądu:

„Przycinanie paznokci, strzyżenie i farbowanie włosów, robienie manicure’u, rozbudowywanie ciała – niczym kulturysta. Wszystkie operacje mające na celu upiększenie, jak na przykład liposukcje, operacje piersi, nosa, kończąc na ciężkim kalibrze -jak choćby wszczepienie implantów stawów. Wszystko to są modyfikacje. Głównie jednak, pod pojęciem modyfikacji funkcjonującym w dzisiejszym świecie, kryje się kolczykowanie, czyli piercing oraz tatuaż, ciężkie ingerencje w ciało – tworzenie tuneli, skaryfikacje, wszczepianie implantów podskórnych i magnetycznych i rozdwajanie języka czy tatuaż gałki ocznej.”

Fragment audycji o modyfikacjach na stronie UJOT.FMCzym są modyfikacje?

Kiedy przygotowując się do audycji mówiłem o tego rodzaju zabiegach znajomym, większość z nich (niezależnie od wieku) na samą myśl, że coś takiego ma miejsce, naprzemiennie dziwiła się i łapała za głowę. Dla wielu ludzi tak ekstremalne ingerencje w swoje ciało, które zazwyczaj mają charakter stałej zmiany wciąż są nie do pomyślenia. Z drugiej strony – dzięki rozwojowi bardziej reprezentacyjnych (a może bardziej hardkorowych?) form modyfikacji ciała, tatuaż i kolczyki przestały być czymś gorszącym. Bo czymże jest taki obrazek na ciele na przykład przy tatuażu oka?

Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia

Zanim ocenimy zasadność i sens jakichkolwiek modyfikacji, powinniśmy spróbować je zrozumieć, poznając ich historię. Wychodząc z założenia, że nic na tym świecie nie wzięło się znikąd, a wszystko ma czemuś służyć, postanowiłem poszperać w sieci. Szybko okazało się, że to, co stereotypowo i negatywnie postrzegamy przez pryzmat zakładów karnych i innych, dziwnych miejsc ma swoje korzenie i głęboki sens w zamierzchłej przeszłości.
Słowo „tatau” w języku samoańskim, oznacza zdobienie lub naznaczanie czegoś albo kogoś. Wśród starożytnych rysunki na ciele miały znaczenie wielowymiarowe. Były symbolem przynależności do danej grupy religijnej, pokazywały jakie miejsce w hierarchii zajmuje osoba wytatuowana. Mówiły o pozycji społecznej, statusie i zasługach dla społeczności. Tatuaże były ważnym elementem tradycji. Wierzono, że mają magiczne moce, chroniące przed chorobami, zwierzętami i złymi duchami. O tym, jak ważną rolę pełniły grafiki na skórze, mogą świadczyć hieroglify i mumie, które udowadniają, że tatuowali się nawet faraonowie. Władcy Egiptu z pewnością nie fundowaliby sobie takiej ozdoby, gdyby nie była ona ważna.
Tatuaże nie były czymś ogólnodostępnym. Mogli je mieć jedynie przedstawiciele wyższych warstw społecznych: wodzowie plemienni, szamani i wojownicy, którzy szykowali się do walki. Tatuaż na ciele określał także ich pochodzenie, czyli był rodzajem identyfikatora przypisanego konkretnemu plemieniu.

Dowodem na wielowiekowość tej sztuki są ciała – mężczyzny, który zamarzł 5300 lat temu i młodego chłopaka, którego zmumifikowane ciało ocenia się na 4000 lat. Tak jeden, jak i drugi mieli na sobie tatuaże. Przy czym chłopak najprawdopodobniej był potomkiem któregoś z rodów królewskich.

Nie inaczej było z piercingiem, który pierwotnie był domeną mężczyzn – wojowników. Tak samo jak większość zwyczajów, które dziś przejęły kobiety. To mężczyźni byli tymi barwnymi. Nosili buty na obcasie, ich ubrania przypominały krojem sukienki lub tuniki. Wyemancypowane kobiety chciały dorównać mężczyznom w tej kwestii, dlatego zaczęły ubierać się podobnie do nich. Taki właśnie kulturowy wizerunek kobiety znamy od wielu setek lat, dlatego jego elementy kojarzymy jako damskie.

Hardkor na życzenie

Powiecie: „Tatuaż – ok. Kolczyki – w porządku. Ale po co komu te pozostałe, o wiele bardziej hardkorowe modyfikacje?” Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Ile osób, tyle powodów. Jednym ze śmiałków, którzy potraktowali swoje ciało jak płótno do celów artystycznych jest kontrowersyjny raper – Popek. Po zapełnieniu wzorami 80% swojego ciała, uznał, że chce pójść o krok dalej i wytatuował sobie gałki oczne. Jakiś czas później do kolekcji modyfikacji dołączyła bardzo charakterystyczna i głęboka skaryfikacja. Jakie ludzie mają motywy, by poddawać się tak ciężkim modyfikacjom?

Audio – Conor (wkrótce)

Aby nie być gołosłownym, poniżej zamieszczam film z serwisu YouTube, który dokumentuje przebieg całego zabiegu tatuowania gałek ocznych.

Jedną z tymczasowych, ale dość mocno zapadających w pamięć modyfikacji jest suspending, czyli podwieszanie. O samym podwieszaniu i powodach dla których ludzie się na nie decydują mówi Piotr Conor Adamski, który wykonuje suspending jako jedna z nielicznych osób w Polsce.

suspending fot. Facebook Piotra Conora Adamskiego/ Archiwum prywatne

 

To czy coś się podoba czy też nie, jest sprawą gustu. Dla niektórych tunele, tatuaże i skaryfikacje to oszpecanie i okaleczanie ciała. Dla innych – dzieło sztuki, które na zawsze pozostanie na ich skórze. Mimo różnic w odbiorze tej formy sztuki, warto pamiętać by nie oceniać zbyt pochopnie, ani samych modyfikacji, ani osób, które się na nie decydują. Wszak najważniejsze jest nie to jak wyglądamy, a jakimi ludźmi jesteśmy. Stereotypowe myślenie jest be.